Znaleźliśmy 22 wyników dla słów: Windsor Park
·
Strona 1 z 1 • 1
|
Wysłany: 2007-07-06, 11:39
|
3 lipca pojechaliśmy do Belfastu na mecz z Glentoranem i trzeba to szczerze powiedzieć piłkarze z Ulsteru nas zdeklasowali wygrywając 3-0. Hattrick Rory Hammila i jego przepiękny drugi gol w samo okienko bramki bronionej przez Johna Bagnalla. Nasz bramkarz nie grał aż tak źle, obronił nawet rzut karny, ale dobitka zawodnika Glentoranu była bardziej precyzyjna. Nasz następny mecz to spotkanie z Linfield na Windsor Park w sobotę 7 lipca o 15.00
Jeśli ktoś chciałby obejrzeć skrót meczu Glentoran v The New Saints zapraszam na stronę www.forzatv.net na której można znaleźć video z prawie każdego meczu the Glens. Oto ten skrót
| |
Dział: Liga Angielska
· Postów: 119
· Wyświetleń 8542
|
|
Wysłany: 2009-02-27, 13:00
|
Northern Ireland v Poland Saturday 28 March 2009 Windsor Park, Belfast Kick Off 5.15 pm
The Polish FA have requested the maximum number of tickets available to them for the above match. These tickets have already been allocated to Polish supporters by the Polish FA. The Irish Football Association does not and will not have any tickets to sell for this match both to Polish supporters and to our own supporters.
To receive ticket information regarding all future games, home and away, in this qualifying group, please add your email address to the email update box on the front page of this website.
Info ze strony Northern Irl FA
| |
Dział: Irlandia Północna - Polska 28.03
· Postów: 295
|
|
Wysłany: on Tue Dec 09, 2008 10:01 pm
|
Kyle Lafferty i Steve Davis mają nadzieję, że do Irlandii Północnej Pucharu Świata ma nadzieję, że ożywienie wieczorem, aby ich kwalifikacje ma nadzieję, że żyje. Â Rangers mężczyźni są w niektórych miejscach, aby zachować ich w boku przeciwko San Marino w Windsor Park, pomimo sobotni rozczarowujące 2-0 pokonać w Słowenii, tracąc obie bramki w końcowych 10 minut. Â Lafferty zarobione rave recenzje z jego wykonania i miał kilka godnych szans w Słowenii i powinien on mieć do odegrania skinąć góry David Healy z Irlandii Północnej, jak starać się o dobre wygrać, aby dać sobie szansę Południowej Afryki 2010.
| |
Dział: Fifa 07
· Wyświetleń 7
|
|
Wysłany: 2009-03-29, 13:31
|
Jak podało BBC NEWS, Polscy i irlandzcy kibice pobili się przed meczem eliminacyjnym Mistrzostw Świata 2010 nieopodal Windsor Park na Tates Avenue w Belfaście W ruch poszły race, cegły i butelki. Do akcji wkroczyła policja, która musiała rozdzielić krewkich fanów. Wcześniej dziewięciu innych kibiców zostało aresztowanych po awanturze w pubie przy Bedford Street w centrum Belfastu. Pub zamknięto, a policja podała informację, że większość sprawiających kłopoty stanowią Polacy. Co najmniej jedna osoba doznała poważniejszych urazów.
Bijatyka wywiązała się w wyniku sprzeczki między Polakiem a Irlandczykiem - natychmiast ze wsparciem ruszyli ich koledzy.
Szacuje się, że spowodowane straty mogą wynosić już wiele tysięcy funtów
Spotkanie na trasie 28.03.09r.Dziesiejszego wieczoru na terenach woj. podlaskiego dochodzi do spotkania na trasie ekip Sandecji oraz Jagiellonii ( banda na bande ). Po krótkiej wymianie ciosów na plus wychodzi ekipa z Białegostoku.
| |
Dział: KIBICE
· Postów: 143
· Wyświetleń 16393
|
|
Wysłany: 2006-09-08, 21:52
|
Kto grał w bramce? :smile:
mówiłem, żeby dać szansę Reinie bo to na prawdę dobry goalkeeper i zna wyspiarski styl grania.
Co do meczu to też nie widziałem, ale jestem pod wrażeniem Irlandczyków z Północy bo pokonać Hiszpanię to dla nich na prawdę niesamowity wyczyn. Nie będę się tutaj pastwił nad Iberyjczykami bo nawet nie ma po co, ale skoro gra nie wychodzi (Islandia, Irlandia Płn.) to może to jest racja z tym trenerem. Nie chcę się w tym temacie wymądrzać, ale najlepszym trenerem dla Hiszpanów byłby Vicente del Bosque. Gdzie on w ogóle teraz grzeje ławkę? Za jego czasów Real był niesamowicie silny i ten trener potrafi zrobić z dobrych i bardzo dobrych piłkarzy (a w Hiszpanii tacy są) na prawdę świetną ekipę. Vicente był albo za mądry na Real albo Real zbyt głupi dla del Bosque. Jestem pewien, że gdyby on trenował Hiszpanów to wynik z Windsor Park nie miał by racji bytu, ale tak patrząc z drugiej strony atmosfera na meczu w Belfaście była porównywalna do tej gdy poległa tam reprezentacja Anglii rok temu a kibice zostali mianowani najlepszymi na Świecie.
Hiszpania sobie poradzi a dla Irlandczyków ten mecz będzie kolejnym do kolekcji bo na finały Mistrzostw Europy raczej niestety nie pojadą.
| |
Dział: Liga Hiszpańska
· Postów: 32
· Wyświetleń 2500
|
|
Wysłany: niedziela, 29 marca 2009, 18:58
|
Ataki na Polaków w Belfaście
Północnoirlandzka policja zaapelowała do mieszkańców Belfastu, by nie szukali odwetu na polskich imigrantach za ekscesy wywołane wczoraj przez chuliganów z Polski, którzy przyjechali na mecz Polska-Irlandia Płn. Według posła do zgromadzenia parlamentarnego w Belfaście Jimmy'ego Spratta, cytowanego przez BBC, "ok. 12 domów" zamieszkanych przez polskich imigrantów zostało celowo zaatakowanych, co deputowany uznał za "bardzo niepokojące".
- Policja potwierdziła mi, że Polacy zamieszani we wcześniejsze zajścia (z irlandzkimi kibicami - PAP) nie są mieszkańcami Irlandii Płn. Z tego powodu ataki na domy obcokrajowców w okolicy Donegall Road są pozbawione wszelkiej logiki, nic ich nie usprawiedliwia i zasługują na najwyższe potępienie - podkreślił Spratt.
- Sądzimy, że wśród polskich kibiców, którzy przyjechali na mecz bez biletów, był "twardy trzon" zdecydowanych wywołać awanturę i zamieszki, nie liczących się z tym, że jest to nie w porządku wobec innych kibiców i lokalnych mieszkańców - powiedział komisarz północnoirlandzkiej policji Chris Noble, cytowany przez agencję PA.
- Wichrzyciele to osoby, które przyjechały do Irlandii Płn. z wyraźnym celem wywołania zajść. Niestety ich działania mogły zagrozić bezpieczeństwu Polaków mieszkających w Belfaście, którzy nigdy nie popadli w żaden konflikt z prawem - dodał.
Polskich chuliganów obciąża się winą za zdemolowanie pubu w centrum Belfastu jeszcze przed meczem. W związku z tym incydentem PSNI aresztowało 9 osób, w większości Polaków. W niedzielę po południu czterech aresztowanych nadal przebywało w areszcie, a pięciu zwolniono bez postawienia im zarzutów.
W czasie meczu grę przerwano na kilka minut, gdyż z trybun rzucono jakimś przedmiotem w sędziego. Policja przetrzymała Polaków na stadionie do czasu, gdy opuścili go irlandzcy kibice, co trwało ponad godzinę. Polscy kibice usiłowali też sforsować płot oddzielający część trybuny, na której siedzieli, od tarasu.
Do najpoważniejszych starć doszło po meczu, zakończonym przegraną Polski 2:3. Kibice obu drużyn walczyli ze sobą na Dublin Road, a następnie na Tates Avenue w pobliżu stadionu Windsor Park. Dla położenia kresu bijatykom wezwano policję szturmową, która stała się celem ataku.
Policjantów obrzucono petardami, butelkami, odłamkami gruzu i tym, co było pod ręką. 11 spośród nich zostało rannych. Następnie zaatakowano kilka domów, w których mieszkali polscy imigranci, nie mający niczego wspólnego z wcześniejszymi ekscesami.
PSNI przegląda materiał utrwalony na kamerach monitoringu i nie wyklucza dalszych aresztowań.
| |
Dział: Ogólne dyskusje
· Postów: 1
· Wyświetleń 15
|
|
Wysłany: 2007-11-17, 00:43
|
Teraz nieco krócej, bo eliminacje wchodzą w decydująca fazę i chyba nie ma sensu rozpisywać się.
Izrael - Rosja
Typ: 2 @ 1.40 (7/10)
Rosjanie ten mecz muszą wygrać. Bez zwycięstwa nie mają co pokazywać się w kraju. Wygrają dziś, tak naprawdę w kluczowym meczu - mają awans, bo nie wyobrażam sobie, aby w ostatniej kolejce mogli stracić punkty z Andorą. Podopieczni Guusa Hiddinka el. zaczęli źle, gra się wyjątkowo nie układała, aż tu nagle - seria wygranych, zaczęli strzelać bramki, a ze skutecznością wcześniej było bardzo słabo, następnie przyszła ta porażka z Anglią na wyjeździe, by w rewanżu zwyciężyć po dramatycznym meczu. Warte odnotowania wyniki odniesione przez reprezentantów Izraela, to remisy z Rosją oraz Anglią i na tym koniec. Dwa razy przegrali z Chorwacją, ale nieznacznie, bo jedną bramką - w rewanżu z Angolami szans nie mieli. Ciśnienie w Rosji ogromne, bo chyba nikt nie wyobraża sobie, aby tak wielka szansa, jaką jest awans do ME miała przepaść, nie teraz. Reprezentantom Anglii pali się grunt pod nogami i liczą tylko i wyłącznie na Izrael, którym moim zdaniem nie będzie w stanie sprawić niespodzianki. Dlaczego? Bo Ruscy to Ruscy i swego nie oddadzą, przyjadą po 3 punkty - i odjadą z nimi. Bojowe nastroje, chęć rewanżu za 'niesprawiedliwy' remis w pierwszym meczu i przede wszystkim stawka spotkania, wskazuje w roli zdecydowanego faworyta Rosję. I choć kursy lecą w dół, osobiście zagram. Problemem ze stresem Sborna nie powinna mieć, bo jeden test za nimi - mecz z Anglią, w pełni zaliczony.
Hiszpania - Szwecja
Typ: X @ 3.20 (4/10)
Szanse obu ekip widzę tak: 30-40-30. Największe prawdopodobieństwo moim zdaniem, to remis i tak też gram. Dlaczego? Z prostej przyczyny, podział punktów satysfakcjonuje obie drużyny. Szwedzi 23 punkty, Hiszpanie 22, natomiast Duńczycy 17, podobnie jak Irlandia Północna. Prawda jest taka, że bez względu na wynik meczu na Santiago Bernabéu - obie reprezentacje, które dziś zagrają w Madrycie awansują. Nie widzę innej możliwości. Musiałby zdarzyć się cud, aby tak się nie stało - w co po prostu nie wierzę. Po tej kolejce, zakładając, że padnie remis - Szwecja z 24 punktami, Hiszpania z 23 - i wszystko jasne. Ci drudzy mają lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Danią (dwie wygrane), czyli przy równej ilości punktów wyprzedzą "Gang Olsena" , natomiast z Irlandią przegrali pierwszy pojedynek, ale rewanż u siebie przed nimi. Jednak wyspiarze musieliby dziś wygrać z Danią, co łatwym zadaniem nie będzie i niewykluczone, że i na Windsor Park będziemy świadkami remisu. Wszystko możliwe, sytuacja dość zagmatwana, a może ja nieco zakręciłem? No nic, bywa. Kurs na gospodarzy zbyt niski, aby grać - natomiast Szwedów nie lubię, za ich ostatni remis z Irl. Płn., gdzie ładna wygrana przeszła obok nosa. Stąd też typ na podział punktów, na który nikt nie będzie narzekał.
| |
Dział: Pozostałe Rozgrywki Państwowe i Klubowe
· Postów: 34
· Wyświetleń 5056
|
|
Wysłany: on Wed Dec 10, 2008 1:10 am
|
Gers legendy ustawiony na cześć Winkie [Opublikowano: piątek, 25 stycznia 2008 - 10:30]
Stuart przez McKinley
Linfield obrońca William Murphy ma odciąga od poważnego zamachu zaokrąglić jego referencje sezonu.
Niektóre z najbardziej znanych nazwisk, które zamyka błyskawicznie w barwach szkockiego Rangers gigantów będzie skręcić z powrotem zegar w Belfaście w maju, nie tylko zaokrąglić do sezonu Blues, ale zaszczyt Murphy na chwalebny 11 lat na Windsor Park.
A Rangers Legends XI weźmie na Linfield z pierwszego zespołu, a niektóre gospodarstwa domowego z nazwy już zapowiedziała, że będzie to uczta dla kibiców obu klubów.
Andy Goram bramkarz, obrońca John Brown i strajkujący Mark Hately zostały już potwierdzone w Rangers Legends line-up i ona została również ogłosił, że niemiecki międzynarodowych Albertz Jorg, który był prawdziwym kultem bohatera podczas jego czasu na Ibrox, również w funkcji zespołu.
W pozostałej części dawnej Ibrox bohaterów ujawniły się bliżej grze, ale Murphy jest już oczekuje jego wielki dzień.
"Cieszę się, że mam tego referencje mecz zabezpieczonym i mam nadzieję, że jest to mecz, który będzie odwołania się do wielu ludzi," powiedział Murphy. "Trudno jest uzyskać wysokiej jakości po stronie klubu do odegrania przyjaznych na tym etapie sezonu, tak aby móc umieścić Rangers Legendy zespołu jest dobry.
"Moja komisja pracuje ciężko nad tym i będzie wielki, aby zobaczyć tych graczy w Windsor Park.
"Nie będzie zawodników w zespole Rangers, którzy byli bohaterami i nie superstars, że dawno temu i mogę się już doczekać gry przeciwko nim zbyt".
Pełne Rangers pierwszego zespołu jest podróż do Belfastu wiele razy w ostatnich latach na urok friendlies z bluesa, ale ich ostatniej wizyty w 2006 r. nie mogą być powtarzane przez jakiś czas.
The Legends, że gra będzie wypełnić lukę i Murphy nadzieję, że będzie na ten sam rodzaj reakcji, jak sześć lat temu, kiedy ex-XI Rangers zagrał zespół byłego Linfield ulubionych na Windsor Park, który był po prostu parę miesięcy później, kiedy jeden Alex McLeish z pierwszej gry za zespół grał w Belfaście.
Murphy rzeczywiście odegrał w tej grze przeciwko Rangers Legends, składających się na numery w Linfield zespołu.
http://www.belfasttelegraph.co.uk/sp...cle3371819.ece
| |
Dział: Fifa 07
· Wyświetleń 7
|
|
Wysłany: 2009-02-14, 13:32
|
CYTAT "w zwiazku ze zblizajacym sie marcowym meczem Irlandia Polnocna-Polska w Belfascie postanowilem przyblizyc Wam jak przedstawia sie kibicowsko ten ciekawy w wydarzenia pozastadionowe kraj;-). Liga Irlandii Pn ma status polamatorski. Kiboli z prawdziwego zdarzenia ma moze 10 , a reszta to na codzien fani jednego z klubow angielskich albo szkockich. Belfast to stolica Ulsteru, siedzibe ma tu co namniej 5 klubow z kibicami przez duze K. Najwazniejszym klubem w Belfascie i calym Ulsterze jest Linfield FC. Popularni Hammers&Hatchets sa najbardziej utytuowanym klubem swiata( taka tak w ich posiadaniu jest ni mniej ni wiecej jak 207 trofeow). Kibicowsko panuja niepodzielnie majac fan cluby rozsiane po calym Ulsterze , Szkocji i polnocnej Anglii. Graja na codzien na Windsor Park ktory to stadion jest tez arena meczow reprezentacji. Linfield FC jest nierozerwalnie kibicowsko zwiazany z Glasgow Rangers, maja tez super kontakty z Chelsea, a takze spora grupa fanow Linfield to fani Liverpool FC. Ich ekipa mocnych wrazen to "Section F". Na derbach potrafi ich sie zebrac nawet komplet ok 14 000 fanow . Linfield co roku gra w eliminacjach ligi mistrzow. W lipcu tego rpoku bylem na meczu LFC-Dynamo Zagrzeb gdzie Linfield pokazal sie srednio na jeza na tle zajebistej ok 400 osobowej ekipy z Chorwacji. Ale kiedy graja na przyklad z Glentoranem (najwiekszy wrog) to juz inna bajka i akcje uliczne maja miejsce w roznych punktach miasta. Dwa rejony Belfastu ktorymi rzadza niepodzielnie to slynne Sandy Row i Shankill Road. Glentoran Belfast- najwiekszy wrog Linfield ma swoj stadion (fajny oldschoolowy obiekt) The Oval we wschodnim Belfascie. Jest to pod kazdym wzgledem "zawsze drugi" klub w kraju. Ich kibice nienawidza LFC mimo wspolnych protestanckich korzeni. Jest to typowo futbolowa rywalizacja siegajaca korzeniami XIX wieku;-). Kibice Glentoran wslawili sie na Wyspach szeroko zakrojona akcja "Stay at East"-"Pozostac na Wschodzie" majaca na celu zachowanie historycznego stadionu. Fani Glens zawiazali ostatnio jakies uklady z AIK Sztokholm. Ich ekipa mocnych wrazen ma dosyc unikatowa w UK nazwe Nazi Casual Army(!!!). Trzeci klub w miescie to grajacy na stadionie Solitude w polnocnym Belfascie Cliftonville FC. Katolicki i lewacki( tak tak da sie to polaczyc-patrz celtic glasgow;-)), znienawidzony przez cala reszte oprocz mniejszego katolickiego klubu Donegal Celtic. Cliftonville czerpia swoje kibicowskie wzory z ekip takich jak St.Pauli,Livorno,Athletic Bilbao. Jest to generalnie rzecz biorac taki klon Celticu z malymi nalecialosciami z innych pachnacych komuna rejonow Europy. Crusaders Belfast to najmniejszy protestancki klub w rejonie,kibice to wlasciwie w 100% fani Rangers,kibicujacy lokalnemu klubowi kieduy grane sa derby itd. Ale na przyklad na pucharze ligi z Linfield w tym roku dzieki temu ze bylo to wydarzenie dla calej spolecznosci lokalnej zjawilo sie na Windsor Park okolo 1500 fanow Crusaders ( normalnie na meczach u siebie jest ich gora 300). Ogolnie bardzo ciekawa niewielka ekipka. Donegal Celtic jak sama nazwa wskazuje klub katolicki,grupujacy wokol fanow z okolicy na podobnej zasadzie jak Crusaders. Wlasciwie nie maja stadionu i dlatego na przyklad wizyty kibicow gosci sa ograniczone do ok 150 ( tyle krzeselek jest na obiekcie). W takich przypadkach fani gospodarzy ogladaja mecz zza plotu;-). Poza Belfastem warte wspomnienia sa jeszcze 3 kluby - Portadown, Glenavon( te dwa maja wilka rywalizacje derbowa) i Ballymena FC. Wszystkie o protestanckich korzeniach skupiaja sie na kibicowaniu reprezentacji a najwiekszym wydzarzseniem dla fanow Portadown sa wizyty kibicow Cliftonville podczas ktorych dochodzi zawsze do zadym. Ostatnium klubem wartym wspomnienia jest Derry City, klub z miasta Londonderry w zachodnim Ulsterze, grajacy w lidze Irlandii Poludniowej(!!!!) poniewaz jako ekipa ultra pro-IRA i katolicki w 100% klub nie mogli miec zapewnionego bezpieczenstwa(oficjele,kibole,pilkarze). Zdecydowali wiec wstapic do ligi obcego kraju gdzie czuja sie jak u siebie;-). Od paru lat jest jednak rozgrywany tzw. Setanta Cup pomiedzy klubami obydwu Irlandii i derry City przezylo juz pelne zamieszek wizyty zarowno Linfield jak i Glentoranu. Podsumowujac jak na 1.5 milionowy kraj scena kibicowska jest tam ciekawa,naturalnie podzielona religia ale i w przypadku Glentoranu i Linfield wieloletnia rywalizacja czysto futbolowa.Pozdrawiam i do nastepnego razu" ps w marcu smigam na old firm derby w pucharze ligi i derby belfastu - zdam relacje ))
| |
Dział: Liga Angielska
· Postów: 79
· Wyświetleń 6685
|
|
Wysłany: 2009-02-02, 19:53
|
http://www.euroteam.info/...d%20vs%20Poland
Ocena: 0 Zobacz profil Dodaj jako znajomego Wyślij wiadomość Znajdź tematy użytkownika Znajdź posty użytkownika
post 28 minut temu Post #15
Stały bywalec ***
Grupa: Użytkownik forum Postów: 94 Thanks: 3 * Dołączył: 19-May 08 Skąd: Dublin Użytkownik nr: 102,340 Numer GG: 5107562
Jezeli ktos chce trafic na polski sektor to jest raczej bez szans.
Bilety poki co po 150 GBP i roprowadzane beda przez PZPN. Nie bedzie mozliwosci kupienia biletow na polski sektor w inny sposob. Jesli ktos nie jest niedzielnym kibicem i malyszowcem to bardzo dobrze wie jak wyglada rozprowadzanie biletow przez PZPN.
Jedyne wyjscie to atakowac sektory Iroli. To sciągnołem z Gazeta .ie --Pozdro
tu przesylam linka tego co wyzej odnosnie biletow na mecz w Belfascie http://www.euroteam.info/...d%20vs%20Poland
http://www.euroteam.info/...d%20vs%20Poland
Sports tickets, concert tickets, festival tickets, ticket broker 2. februar 2009,20:58:07 [TRACK / VIEW ORDER] [VIEW CART] [HOME] [CONTACT US]
SEARCH (event / place)
ADVANCED SEARCH Why choose Euroteam?
Cart - You can change the number of tickets / packages and click to remove an item from the cart You can add more items in your cart. Click here to go back to previous event list.
REMOVE ID EVENT DATE PLACE NO. OF TICKETS/ PACKAGES TOTAL AMOUNT DELIVERY CHARGES 50491 Northern Ireland vs Poland 28. mars 2009 Windsor Park, Belfast, Ireland 150-GBP 20-GBP CALCULATE AMOUNT FOR ALL ORDERS IN : TOTAL AMOUNT :
CHECKOUT / BUY THESE ITEMS : REGISTERED CUSTOMERS - If you already are a customer with Euroteam, you can log in (to the right on this page) - and you do not need to fill in the below details again. NEW CUSTOMERS : ( Note: Fields with * are mandatory. )
E-mail* : Confirm E-mail* : Password* : >> Select a Password, minimum 6 characters. Company : First Name * : Last Name * : Post Code * : City and State * : Country * : Street Address * : Delivery Address : >> If 'Delivery Address' is different from 'Street Address'. Please only write the address info above, you will find the field for remark below. Tel. Number * : Tel. at Delivery Address : Mobile number: Fax: Remark by Customer: Which team are you supporting (only team events): Select type of customer:
PAYMENT METHOD (Select method preferred) : Pay by Credit Card: I have read and accept the terms and conditions :
*
Thousands of Satisfied customers. * Secure Online Ordering. * 200% Order guarantee. *
High service level. Good prices. PARTNERS Click to Verify - This site has chosen a VeriSign SSL Certificate to improve Web site security HACKER SAFE certified sites prevent over 99.9% of hacker crime. Track your package via DHL Internet Security By ControlScan Need hotel room? Best Rates in Europe Book now >>> LOG IN : USER ID PASSWORD PROMOTION CODE
New User - Register Here Forgot Your Password?
[ Order Guarantee ] [ About Us ] [ Terms & Conditions ] [ Corporate Communications ] [ Become a Promotion Partner ] [ Become an Agent / Corporate partner ] Copyright © 1998 - 2007 Euroteam AS Company. All rights reserved. Privacy Statement. Inquiries: contact@euroteam.info to jest najtanszy bilet pozdro
http://www.euroteam.info/...d%20vs%20Poland
http://www.euroteam.info/...d%20vs%20Poland
co do biletow to nie jest mozliwe zeby takie ceny byly wiec trzeba szukac dalej i czekac na sprzedaz biletow na kup bilet i jeszcze moze na innych stronach moze beda dostepne takze jak ktos cos bedzie wiedzial niech pisze pozdro dla wszystkich
| |
Dział: Irlandia Północna - Polska 28.03
· Postów: 295
|
|
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 00:22:41
|
Losowanie uważam za bardzo dobre . Wszystkie drużyny są w miarę wyrównane zatem każdy mecz będzie ciekawym widowiskiem . Irlandczycy szczycą się swoją twierdzą Windsor Park . Ciekawe , czy ta twierdza wytrzyma przyjazd Polaków Słowacja to silna drużyna ale na pewno do puknięcia u siebie i także na wyjeździe . Słowenia ? Klubowo prezentują się ciekawie , ale zespołu to oni nie mają . San Marino ? Powinniśmy z nimi grać na Śląskim (szerokie boisko) to może padłby rekord wysokości wygranej . To nie jest już ten zespół co w 1993. Wtedy mieli nawet w kadrze gracza Juventusu Turyn
Z Czechami może być różnie. U siebie powinniśmy sobie poradzić , na wyjeździe liczę na punkt. Po EURO odejdzie zapewne grupa piłkarzy (u nas też jakby nie patrzeć) i może być różnie . Dziwię się tylko , że mamy grać z nimi towarzysko w lutym , mimo że ich wylosowaliśmy
| |
Dział: Polska piłka
· Postów: 18561
· Wyświetleń 1338727
|
|
Wysłany: Sob Lut 21, 2009 18:54:53
|
Leo zapewne nie powoła "pierdolonego Jelenia" na wiosenne mecze o punkty, a szkoda. Kto mógłby zastąpić Kubę ? Moim zdaniem właśnie Irek, ale wiadomo będzie. Łobodziński na tą chwilę niebardzo nadaje się na kadrę, Boguskiego bym powołał, ale nie wystawiłbym go w pierwszym składzie. Pozostaje wspomniany wyżej Sławek Peszko. Jak grał w Pucharze UEFA, każdy widział. Ale jego Beenhakker oczywiście również pomija, więc spodziewajmy się, że na Windsor Park w Belfaście zobaczymy na prawej flance Ebiego Smolarka, który od x-miesięcy grzeje ławę w Boltonie. Także kiepsko to widzę...
| |
Dział: Polska piłka
· Postów: 18561
· Wyświetleń 1338727
|
|
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 17:07:54
|
a czy nie mozesz pojac ze w Rydze lezal snieg?ze tam jest zimniej niz u nas? natomiast w Belfascie zima nie jest taka sroga jak w Rydze.Tez ogladalem ten mecz.Piekna akcja Verpakovskisa dala prowadzenie a wczesniej powinien byc uznany gol dla Łotyszy.Generalnie zasluzone zwyciestwo,ale byly momenty gdzie lekka przewage osiegneli pilkarze z Luksemburga.A zebys widzial jakie boisko bylo w Tallinie.tam jeszcze nawet elementy szronu byly na murawie.trzeba sie pogodzic z tym,ze na przelomie marca i kwietnia w 3 krajach baltyckich boiska beda w fatalnym stanie ze wzgledu na pogodę.Ale Belfast ma lagodniejszą zimę od nas i plyta na Windsor Park to skandal.a co do Łotyszy,Estończyków i Litwinów to warto pomyśleć aby w kraju mieli jedną podgrzewaną płytę.
| |
Dział: Piłka reprezentacyjna
· Postów: 1121
· Wyświetleń 111778
|
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 15:08:40
|
Przed meczem z Gruzją super-snajper Irlandii Północnej David Jonathan Healy dostał nagrodę specjalną za swoje osiągnięcia w eliminacjach Euro 2008. Tą nagrodą jest pamiątkowa tablica dla "najlepszego strzelca gier eliminacyjnych". Healy strzelił 13 bramek w 12 meczach. Sam szef UEFA, Michel Platini zawitał na Windsor Park i wręczył napastnikowi Ulsteru tą nagrodę. [img:cdd06655e2]http://www.irishfa.com/filestore/images/library/260308wc1-04.jpg[/img:cdd06655e2]
Mecz Irlandia Północna - Gruzja zakończył się "gładkim" zwycięstwem gospodarzy 4:1. TOP GOALSCORER, Healy choć grał tylko 70 minut, strzelił 2 bramki. Trafił do siatki rywali, ale także ... do własnej bramki.
| |
Dział: Piłka reprezentacyjna
· Postów: 15
· Wyświetleń 2627
|
|
Wysłany: Pią Lis 25, 2005 4:17 pm
|
Chiciałbym dodać ze George urodził sie w Belfaście 22 maja 1946 roku. Piłkarzem MUFC został w maju 1963 roku. Zadebiutował (zagrał za kontuzjowanego Ian'a Moirw) w barwach MUFC przeciwko WBA 14 września 1963 roku, majac 17 lat.
Najbardziej pamietny mecz George to ten z 7 lutego 1970r przeciwko Northampton Town w FA Cupie wygrany przez United 8:2 w którym strzelił 6 bramek. Ten mecz był powrotem George'a po 4 tygodniach zawieszenia za kopnięcie piłką w sedziego...
Ostatnim ligowym meczem była porażka 0-3 z Queens Park Rangers 1 stycznia 1974r. Niedługo później został wyrzucony z klubu z powodu problemów alkoholowych...
Dalej kariere kontynuował w Dunstable Town (1974), Stockport County (1975), Cork Celtic (1975), Fulham (1976-77), Los Angeles Aztecs (1976-78 ), Fort Lauderdale Strikers (1978-79), Hibernian (1979-80), San Jose Earthquakes (1980-81), Bournemouth (1983) and Brisbane Lions of Australia (1983). Kariere zakończył w 1983 roku miajac 37 lat. Zagrał 37 razy dla Irlandii Pln, strzelajac przy tym 9 bramek. W 1988 roku na Windsor Park w Belfascie odbył sie testimonial match (pożegnalny mecz). Na trybunach zasiadł min. Sir Matt Busby oraz wielu jego przyjaciół z boiska....
GEORGE BEST dla MUFC: Best's United Record 1963-1974 Liga: 361 meczy - 137 bramek FA Cup: 46 - 21 Puchar Ligi: 25 - 9 Puchary Europejskie: 34 - 11 Razem: 466 - 178
Barwach MUFC zdobył: Mistrzostwo Anglii 1965 i 1967 Puchar Europy 1968 (strzelił bramke w finale z Benficą) Tytuł Piłkarza Roku w Eropie 1968
GEORGE BEST - LEGENDA KTÓRA NIGDY NIE ZNIKNIE Z PAMIĘCI FANÓW UNITED! [*]
P.S. Niech ten koszmarny rok sie juz kończy! Najpierw klub kupuje G*****, później PHIL odchodzi do Evertonu, ostatnio KEANO a teraz z tego świata George Best
| |
Dział: : Man Utd Plus
· Postów: 8
· Wyświetleń 510
|
|
Wysłany: Wto Kwi 07, 2009 10:46 am
|
W dodatku "Sport" "Gazety Wyborczej" przeczytałem portret Artura Boruca, piórem Roberta Błońskiego. Bardzo interesujący, chyba najbardziej przejmujący tekst o 41-krotnym reprezentancie Polski, który znalazł się na zakręcie. Szokuje mnie jednak niedyskrecja jego kolegów z kadry...
Materiał zaczyna się jak u słynnego brytyjskiego reżysera Alfreda Hitchcocka - od "trzęsienia ziemi", a później jest tylko ciekawiej. Tym trzęsieniem ziemi określiłbym cytat, jakim zwrócili się do Boruca jego koledzy z drużyny narodowej: "Artur, co ty, k..., wyprawiasz?". To pytanie bramkarzowi zadali Michał Żewłakow, Dariusz Dudka, Marcin Wasilewski, Jacek Krzynówek i Mariusz Lewandowski. Któryś z nich ujawnił treść rozmowy Błońskiemu.
Brawa dla Roberta, ale wstyd dla tego, który to uczynił. To niczym rzut kamieniem w Boruca. Szczególnie, że z tych pięciu piłkarzy, czterech na Windsor Park w Belfaście znajdowało się w katastrofalnej formie. Żeby nie było nieporozumień - wymienię ich nazwiska: Żewłakow, Wasilewski, Dudka i Krzynówek. Równie dobrze sobie mogą zadedykować pytanie, które skierowali do Boruca!
Ktoś powie - spokojnie, a może nie chodzi o dyspozycję na boisku, a o zachowanie poza nim? Można oskarżać Boruca, tyle tylko że samemu trzeba się wzorowo prowadzić, nieprawdaż panowie kadrowicze?
W Nowym Testamencie w ewangelii świętego Jana znajdujemy przypowieść, w której Chrystus staje w obronie cudzołożnicy. Pod adresem tłumu, który chce ukamieniować kobietę Jezus wypowiada słowa: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem".
I to by było na tyle panowie, szanowni koledzy Boruca...
Może jeszcze pobiegliście - któryś z was pobiegł - do Leo Beenhakkera, aby ten wyrzucił Artura z reprezentacji między meczami z Irlandią Północną i San Marino? Szkoda, że tak łatwo zapomnieliście o chwilach spędzonych razem z Borucem - na mundialu w 2006 roku i na Euro 2008. Na boisku i poza nim.
źródło informacji: INTERIA.PL
| |
Dział: Hyde Park
· Postów: 60
· Wyświetleń 1379
|
|
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 8:12 pm
|
Irlandia Płn Miasto: Belfast Pojemność: 20 332 Stadion: Windsor Park (wybudowany w 1905 r.- obecnie irlandzki rząd negocjuje przetarg na budowę nowego stadionu na ponad 40 000 miejsc)
irlandczycy ostzregali dzis ze bedzi trudno sie dostac na mecz, malo miejsca...fakt!chetnych polakow mieszkajacych tutaj a chcacych zobaczyc ten mecz napewno bedzie wiecej niz 20 tys....
| |
Dział: Forum Kibiców
· Postów: 22
· Wyświetleń 305
|
|
Wysłany: Wto, 29 Mar 2005, 18:10
|
Taki sam jak na Windsor Park w Belfaście. Niemoże być inny, a przynajmniej nie powinien. Wszak gramy u siebie.
| |
Dział: Sport
· Postów: 4
· Wyświetleń 217
|
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 15:40:19
|
Od meczu z San Marino mija już czwarty dzień, ale chciałbym coś na ten temat skrobnąć. Pisałem przed meczem, że nie zdziwię się jak będziemy się męczyć. To było o wiele pewniejsze niż to, że wygramy tam 5-, czy 6:0. I tak w istocie było. W tym meczu nie chodziło o samo zwycięstwo, bo to dla ogółu było oczywiste. Chodziło w końcu o dobrą grę reprezentacji, bo tego nie widzieliśmy już dawno. Od dłuższego czasu nie ma sladnych, przemyślanych akcji, wyćwiczonych na treningach. Na kameralnym stadionie w Serravalle widzieliśmy bezradną, męczącą się drużynę. Było jeszcze gorzej niż niemal dokładnie 6 lat temu za kadencji Zbigniewa Bońka. We wrześniu 2002 roku na tym samym stadionie reprezentacja również strasznie się męczyła. Różnica była tylko taka, że dłużej trzymała w napięciu kibiców, bo gole strzeliła w ostatnim kwadransie. Cztery dni temu pierwszy gol padł znacznie szybciej, ale gra kadry była jeszcze słabsza niż wtedy, 7 września 2002 roku. A w drugiej minucie przeżyliśmy szok, kiedy grecki sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Chwała Łukaszowi Fabiańskiemu, źe obronił uderzenie z jedenastu metrów Andy'ego Selvy. Śmiem twierdzić, że tą interwencją uratował nas przed największą kompromitacją w historii. Bo gdyby bankowcy, kelnerzy i studenci objęli prowadzenie jako pierwsi, to bardzo możliwe, że nie udało by nam się nawwt zremisować. Defensywnie nastawione San Marino zaczęłoby się bronić jeszcze bardziej, a zdeprymowani Polacy zapewne waliliby głową w mur, mając w pamięci fakt, że przegrywają 0:1 z San Marino ! To tylko gdybania, ale czy nie są one zbyt realne ? Tym meczem Leo znów pokazał, że się gubi. Już po niespełna pół godzinie gry zdjął z boiska Marcina Kowalczyka. Miał rację, bo obrońca Dynama Moskwa grał słabo. Ale dlaczego Beenhakker nie widział tego wcześniej ? Od czego są treningi i zgrupowania ? Skoro Kowalczyk nie zachwycił w meczu ze Słowenią, a cztery dni później z San Marino schodzi po pół godzinie gry, to znaczy że jest bez formy. To co w takim razie robił Leo i jego wspołpracownicy na treningach, że nie potrafili ocenić Marcina i jego przydatności do gry ?
W środę wygraliśmy. Cieszmy się zatem z trzech punktów, bo... właściwie tylko to może cieszyć. Nie ma co się zachwycać, bo z drużynami pokroju San Marino wygrywać to obowiązek. Po wrześniowych meczach jesteśmy liderami. Z jednej strony można się zgodzić, że graliśmy z najsłabszymi drużynami w grupie, ale tylko na papierze. Bo Słoweńcy w meczach z Polską i przede wszystkim Słowacją pokazali, że mogą być czarnym koniem. Irlandczycy z Północy już zabrali dwa punkty Czechom i znów pokazali, że u siebie będą groźni. W eliminacjach Euro 2008 z Belfastu bez punktów wyjechali Hiszpanie, Szwedzi i Duńczycy. Irlandia Połnocna to specyficzny zespół. Ze swojego stadionu najchętniej by się nie ruszali, bo na Windsor Park mogą wszystko, ale na wyjazdach jest już o wiele gorzej, co pokazał mecz ze Słowakami w Bratysłwie, przegrany przez Healy'ego i spółkę 1:2.
Za miesiąc gramy z Czechami (11 październik, Chorzów) i Słowacją (15 październik, Bratysława). Jeśli przez ten okres nic się nie zmieni, to czarno widzę nasze pojedynki z południowymi sąsiadami.
| |
Dział: Polska piłka
· Postów: 18561
· Wyświetleń 1338727
|
|
Wysłany: Nie Mar 29, 2009 22:13:08
|
Nie wiem, jak skomentować tą żenadę. Za wyjątkiem meczu z Czechami (bardzo dobrym w naszym wykonaniu, ale bądźmy szczerzy - obecne Czechy to nie ten sam zespół co 5-6 lat temu), kadra w eliminacjach notuje regres. Słaby mecz ze Słowenią we Wrocławiu, jeszcze słabszy cztery dni później w Serravalle, żenada w Bratysławie (choć ze wszystkich przegranych meczów chyba ze Słowacją zagraliśmy najlepiej) i totalna żenada w Belfaście. Polscy piłkarze na Windsor Park przypominali zbieraninę grajków, którzy spotkali się ze sobą pierwszy raz w życiu. Nasza obrona od dłuższego czasu nie stanowi monolitu, ale wczoraj nasza gra defensywna przeszła wszelkie oczekiwania - oczywiście w negatywnym tego słowa znaczeniu. Nasi obrońcy podawali piłkę do Irlandczyków i gdyby napastnicy z Ulsteru prezentowali wyższe umiejętności i klasę, wynik mógłby być znacznie wyższy. Od początku daliśmy sobie narzucić ch styl gry, jakże prosty, ale jakże skuteczny. Chyba nigdy nie zrozumiem, jak można było przegrać z drużyną grającą tak czytelnie. Długa piła od obrońców do napastników i heja ! Czy naprawdę nasi obrońcy przez 90 minut nie potrafili się zorientować, że na tym polega "zawiła" taktyka Healy'ego i spółki ?! Bramki traciliśmy tak głupio, że głupiej niż nawet w październiku ze Słowakami. Pierwszy gol to ewidentna wina Boruca, który wyszedł do dośrodkowania, a następnie zatrzymał się i patrzył, jak Damien Johnson zgrywa piłkę głową do niepilnowanego Feeney'a. W 27. minucie odżyła nadzieje polskich kibiców, kiedy to kapitalne zagranie Rogera wykorzystał ten najbardziej niechciany, odtrącany, zwany też "pierdolonym" - czyli Ireneusz Jeleń. Ten mecz coś również udowodnił - wszystkim, ale przede wszystkim Leo Beenhakkrowi. Bramki dla polskiej reprezentacji strzelali niechciani, czyli przede wszystkim Jeleń, ale też Saganowski. Idę o zakład, że Jeleń zacznie pasować do koncepcji (vide Brożek - przed Euro słaby, ale po Euro o dziwo był już dobry). Druga połowa zaczęła się tak samo, jak pierwsza - od gola dla Ulsteru. Jakim cudem Wasilewski nie upilnował Evansa, to chyba on tylko wie. Miałem nadzieję, że po wyrównującej bramce dostaniemy skrzydeł. Dostaliśmy - kolejnego gola. Swoistym podsumowaniem tego meczu w wykonaniu biało-czerwonych, podsumowaniem ich słabości, bezsilności, bezmyślności była samobójcza bramka Michała Żewłakowa, która padła po fatalnym kiksie Artura Boruca. Można narzekać na nierówną murawę (zanim Artur wziął zamach, aby wykopać piłę, futbolówka ewidentnie podskoczyła), ale bez wątpienia jest to błąd Boruca. Śmieszy mnie obwinianie Żewłakowa, że niby nie powinien zagrywać piłki w światło bramki itp. Miał na plecach dwóch Irlandczyków, musiał podjąć decyzję w mgnieniu oka - nikt nie mógł przypuszczać, że stanie się to, co się stało (swoją drogą, przypomnijcie sobie mecz w el. Euro 2008 Chorwacja - Anglia 2:0 w Zagrzebiu i identyczną sytuację, kiedy to Gary Neville zagrywał to Paula Robinsona - identyczny błąd). Takie rzeczy się zdarzają i niestety zdarzyło się to i nam. Boruc zawinił przy dwóch golach, ale będę go bronił. Na pewno nie można go całkowicie zgnoić, bo to byłoby złe rozwiązanie. Od pół roku wiadomo, że to nie jest ten sam Artur, jakiego znamy. Po Euro stało się z nim coś złego. Przyszły problemy dyscyplinarne, potem osobiste. Czy należy mu się odpoczynek od reprezentacji ? Może tak, może nie. Niemniej jednak w meczu z San Marino osobiście postawiłbym na Fabiańskiego, jeśli będzie zdrowy.
Reasumując - porażka w żenującym stylu. Wkurza mnie jednak gadanie, że straciliśmy szanse na awans. Bez kitu, pięć meczów do końca (w tym trzy u siebie), dwa punkty straty do drugiego miejsca, trzy do pierwszego. No rzeczywiście, do widzenia RPA.
Najważniejsza kwestia najbliższych dni to taka, co z Beenhakkerem ? Długo przed meczem z Irlandią Północną Lato zapowiedział, że jeżeli wiosną nie zdobędziemy sześciu punktów, to Leo poleci. Wiadomo już, że kompletu punktu nie będzie. Sam Leo nie zamierza odchodzić, ale czy warto go zwalniać w połowie eliminacji ? Z jednej strony tak, z drugiej nie. Wyraźnie widać, że kadra gra w eliminacjach totalny piach i nic za bardzo nie wskazuje, że za kadencji Holendra będzie lepiej. Ale z drugiej strony nowy selekcjoner nie gwarantuje natychmiastowych sukcesów. Czy nie lepiej zatem poczekać do końca eliminacji i w przypadku braku awansu wywalić Leo bez konieczności wypłaty wysokiego odszkodowania ?
| |
Dział: Polska piłka
· Postów: 18561
· Wyświetleń 1338727
|
Strona 1 z 1 • 1
|